w tym roku godzina "W" i wycie syren zastala mnie Ogrodzie Saskim w Lublinie i tak jakos sie zlozylo ze chwile potem spotkalam reprezentantow nowej "zlotej mlodziezy" dwie mlode agresywne bluzgajace dziewczyny i stlamszonego mlodzenca ;] i tak jakos nie do konca moglam sobie wyobrazic co z nich wyrosnie ale przeciez w kazdych czasach ludzie sa rozni zdolni do najgorszego i do najwspanialszego i trzeba umiec docenic to ze komus na czyms zalezy i gotow jest nawet samego siebie poswiecic...hmmmm, ja chyba mam slabosc do szalonych marzycieli ktorzy gotowi sa na wszytstko...
Devious Comments
--
łatwiej wytykać komuś niż unikać własnych błędów a doświadczenie dobra rzecz - kupiłbym kilka kilo, cena nie gra roli...
Previous PageNext Page