ale mnie co prawda zawsze koncowka roku jest jakas dziwna (mam urodziny, i sa swiata ktore nie do konca lubie itp) ale w tym roku to dziwnosc juz bije wszelkie rekordy i w ilosci spraw ktore mi sie skumulowaly i na ktorych rozwiazanie moge tylko czekac i tego co sobie postanowilam zrobic do konca roku...no coz nigdy nie bylam zbyt rozsadna ;] pocieszam sie tym ze znow zmusilam sie do pisania (czyli wziecia sie za opowiadanka i skonczenia przynajmniej pierwszej czesci powiesci nad ktora najwieceje pracowalam - prawie 50 stron ciaglego tekstu XD ...no ale przed korekta^^'

i przychodza mi do glowy naprawde szatanskie pomysly hehe >D taa no wlasnie ostatnio jestem w wampirzych klimatach i pisze o wampirach w Ameryce w czasach amerykanskiej wojny o niepodlegosc hehehe

oj bedzie sie dzialo >D
tja do moich urodzin zostalo 7 dni
a do konca roku 14 hmmm:>